Cały dzień pracy mieści się w jednym ekranie telefonu: dokąd jechać, do kogo zadzwonić, co zrobić i jak to udokumentować. Wszystko, co technik wpisze, jest w biurze od razu.

Technik otwiera aplikację i widzi bieżącą albo najbliższą wizytę jako dużą kartę, a pod nią resztę dnia. U góry licznik postępu: ile z ilu zleceń jest już zamkniętych i ile godzin zaplanowano. Nie musi dzwonić do dyspozytora, żeby wiedzieć, co dalej.
Przy każdej wizycie jest adres, notatki dojazdowe (kod do bramy, piętro, gdzie zaparkować) i kontakt do osoby na obiekcie. Jedno dotknięcie uruchamia nawigację w telefonie, drugie dzwoni do klienta.
Statusy zmienia się dużymi przyciskami, czas pracy mierzy timer, zdjęcia idą prosto z aparatu, a uwagi można nagrać głosem. Zużyte części technik odhacza z magazynu w aucie. Na końcu klient podpisuje protokół palcem na ekranie.
Zlecenia na dziś i jutro razem z szablonami protokołów czekają w telefonie, więc bez internetu działa cała wizyta — do podpisu klienta włącznie. Wpisy stoją w kolejce z licznikiem i wysyłają się same, gdy wróci sieć.
Działa na Androidzie i iPhonie w przeglądarce — bez pobierania ze sklepu i bez aktualizacji po stronie technika.
Nie. Aplikacja działa w przeglądarce telefonu — wystarczy otworzyć adres i dodać stronę do ekranu głównego, żeby wyglądała i uruchamiała się jak zwykła aplikacja.
Tak. Zlecenia na dziś i jutro razem z szablonami protokołów pobierają się z góry, więc bez zasięgu działa zmiana statusu, licznik czasu, zdjęcia, materiały i cały protokół z podpisem klienta. Wpisy czekają w kolejce w telefonie i wysyłają się same po powrocie sieci — licznik w nagłówku pokazuje, ile jeszcze czeka.
Tak, aplikacja wysyła powiadomienia push — o nowym przypisaniu, zmianie terminu i odpowiedzi na pytanie zadane ze zlecenia. Włącza się je osobno na każdym urządzeniu. Swoje wizyty technik może też subskrybować jako kalendarz w Google, Apple albo Outlooku.
Pyta wprost ze zlecenia, dołączając zdjęcie. Pytanie trafia do biura albo starszego technika, odpowiedź wraca powiadomieniem, a cała rozmowa zostaje przy zleceniu. Pytanie zadane bez zasięgu czeka w kolejce. Przy urządzeniu ma też wgraną dokumentację — instrukcję czy schemat — otwieraną po zeskanowaniu kodu.
Nie. Rola technika daje dostęp wyłącznie do jego zleceń, kontaktu do klienta i dokumentacji wizyty. Faktury, marże i raporty widzi biuro.
Tak, możesz zaprosić go jako technika. Można też dopisać do zlecenia dodatkowego technika bez zakładania mu konta — wtedy pojawi się na protokole, ale nie loguje się do systemu.
Pierwszy ekran to lista wizyt na dziś z dużymi przyciskami statusów. W praktyce jedna wizyta wystarczy, żeby technik pracował samodzielnie.
Zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: przechodzimy przez drogę zlecenia w Twojej firmie i pokazujemy, gdzie ucieka czas. Dopiero potem rozmawiamy o systemie.
Diagnoza jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.