Instalacje telewizji i internetu to dziesiątki krótkich wizyt dziennie w oknach czasowych, których klient pilnuje z zegarkiem w ręku. Serwis Pro układa je na jednej tablicy, a każdy abonent ma kartotekę ze sprzętem i historią wizyt.
Instalacje, aktywacje i wizyty serwisowe planujesz na tablicy dyspozytorskiej — bloki na godzinach, kolizje wyłapane od razu, obłożenie każdego technika na pasku. Nowe zgłoszenie wciskasz w wolne okno zamiast dzwonić po całej ekipie.
Technik widzi swój dzień w telefonie: adresy z nawigacją, kontakt do abonenta i notatki dojazdowe. Statusy wizyt zmienia dwoma dotknięciami, więc biuro wie, co się dzieje, bez telefonów kontrolnych.
Routery, dekodery i anteny zapisujesz w kartotece klienta z numerami seryjnymi i datami montażu. Przy zgłoszeniu serwisowym od razu widać, jaki sprzęt stoi u abonenta i co było z nim robione — bez przekopywania maili.
Sprzęt wydany technikom schodzi ze stanu magazynu w ich autach przy odhaczeniu na zleceniu, więc wiesz, gdzie są dekodery, zanim zrobisz inwentaryzację.
Protokół instalacji z checklistą i podpisem abonenta powstaje na ekranie telefonu. Zgłoszenia klienci mogą wysyłać przez portal, a przez API i automatyzacje spinasz Serwis Pro z zewnętrznymi systemami, z których przyjmujesz zlecenia.
Instalator sieci ma dużo krótkich wizyt dziennie i sprzęt, który trzeba rozliczyć co do sztuki. Proces ustawiamy pod gęsty grafik oraz ewidencję urządzeń abonenckich — od magazynu w aucie po odbiór podpisany u klienta.
Niezależnie od branży dostajesz komplet: grafik, zlecenia, kartotekę urządzeń, protokoły działające offline, umowy serwisowe z SLA, oferty, faktury z KSeF, magazyn, ewidencję narzędzi i floty, raporty oraz portal klienta.
Serwis Pro ma API i automatyzacje, którymi można przekazywać zlecenia z zewnętrznych systemów i odbierać zdarzenia. Gotowych wtyczek do konkretnych paneli operatorów nie ma — integrację konfiguruje się po stronie API.
Tak. Każde urządzenie ma kartę z numerem seryjnym, datą montażu i historią wizyt, podpiętą pod klienta i adres.
Tak — materiały i urządzenia zużyte na zleceniu schodzą ze stanu magazynu w aucie technika i wchodzą w rozliczenie wizyty.
Zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: przechodzimy przez drogę zlecenia w Twojej firmie i pokazujemy, gdzie ucieka czas. Dopiero potem rozmawiamy o systemie.
Diagnoza jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.