Klient przestaje dzwonić z pytaniem „i co dalej?”, bo sam widzi status wizyty, pobiera protokół i fakturę, a ofertę akceptuje online. Biuro odzyskuje kilkanaście telefonów tygodniowo.
Klient wpisuje adres e-mail i dostaje jednorazowy kod. Żadnych haseł do resetowania i żadnego formularza rejestracji — to najczęstszy powód, dla którego portale klienta stoją puste.
Dostęp nadajesz z kartoteki klienta i w każdej chwili możesz go cofnąć. Zaproszenie wysyła się e-mailem.
Rozdzielenie danych jest wymuszone na poziomie bazy, nie tylko w interfejsie. Klient portalu widzi wyłącznie własne zlecenia, urządzenia i dokumenty — nawet gdyby próbował sięgnąć po adres innego rekordu.
Nie widzi cen zakupu, marż, danych innych klientów ani kalendarza całej firmy.
Nie. Podaje adres e-mail, dostaje jednorazowy kod i wchodzi. Nie ma hasła do zapomnienia ani formularza rejestracji.
Wyłącznie swoje dane: zlecenia i ich statusy, swoje urządzenia z historią, protokoły z wizyt, oferty do akceptacji i faktury do pobrania. Nie widzi innych klientów, cen zakupu ani marż.
Nie, dostęp nadajesz pojedynczo — z kartoteki klienta wysyłasz zaproszenie, a w każdej chwili możesz dostęp cofnąć.
Tak. Opisuje usterkę, wskazuje jedno ze swoich urządzeń i proponuje termin, a zgłoszenie zakłada zlecenie w systemie — trafia do puli do zaplanowania, bez telefonu do biura. Jeśli klient ma aktywną umowę serwisową, zgłoszenie od razu dostaje klasę rozliczenia i termin reakcji z tej umowy. Drugą drogą jest formularz zgłoszeniowy na Twojej stronie.
Tak, po zakończonej wizycie może wystawić ocenę. To sygnał zwrotny bez wydzwaniania po klientach i dobry moment na prośbę o opinię w internecie.
Zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: przechodzimy przez drogę zlecenia w Twojej firmie i pokazujemy, gdzie ucieka czas. Dopiero potem rozmawiamy o systemie.
Diagnoza jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.