Miejsce, do którego wracasz po roku i w minutę wiesz, co u tego klienta było robione, jakie urządzenie tam stoi i kiedy wypada następny przegląd.
Jeden klient może mieć wiele lokalizacji — wspólnota z pięcioma budynkami albo sieć lokali to jedna kartoteka i pięć adresów. Przy każdym adresie trzymasz notatki dojazdowe (kod do bramy, piętro, gdzie zaparkować) i kontakt do osoby, która wpuszcza technika.
Dane firmy pobierzesz po numerze NIP z Białej listy Ministerstwa Finansów: nazwa, adres i status VAT wpisują się same, więc na fakturze nie ma literówek.
Każde urządzenie ma producenta, model, numer seryjny, datę montażu, koniec gwarancji i termin następnego przeglądu. Pod spodem zbiera się historia wszystkich wizyt przy tym urządzeniu — kto był, co wymienił, jakie były pomiary.
Technik na obiekcie skanuje kod QR albo wpisuje numer seryjny i od razu ma kartę urządzenia z historią. Nie musi dzwonić do biura z pytaniem, co tu było robione poprzednio.
Zbliżający się termin przeglądu i kończąca się gwarancja są widoczne na liście urządzeń. Dla stałych umów zakładasz zlecenia cykliczne, a system rozpisuje wizyty na cały rok. To najprostszy sposób, żeby wrócić do klienta z konkretnym powodem i domknąć kolejne zlecenie.
Na starcie klientów dodaje się ręcznie — z pobieraniem danych po numerze NIP idzie to szybko. Import z pliku planujemy; przy większej bazie pomożemy wgrać dane po stronie wdrożenia.
Każde urządzenie ma swój identyfikator, który wyszukujesz w aplikacji. Technik skanuje kod naklejony na urządzeniu aparatem telefonu — działa też ręczne wpisanie numeru seryjnego, gdy naklejka jest zniszczona.
Tak, w portalu klienta — razem z protokołami z wizyt przy tych urządzeniach.
Załóż konto, wpisz ekipę i przenieś do systemu zlecenia z bieżącego tygodnia. Po pięciu dniach będziesz wiedział, czy to Twoje narzędzie.
Bez karty i bez umowy na czas określony.