Zastanawiasz się, czy lokalizacja się opłaca? Podaj dzienną sprzedaż, marżę i koszty utrzymania miejsca, a policzymy rentowność automatu vendingowego: zysk miesięczny, czas zwrotu z zakupu maszyny i próg rentowności — czyli ile sztuk dziennie musi się sprzedać, żeby wyjść na zero.
Wpisz dane poniżej
Punktem wyjścia jest przychód miesięczny: dzienna sprzedaż w sztukach pomnożona przez średnią cenę produktu i liczbę dni sprzedaży (domyślnie 26 — automat w biurowcu czy szkole nie sprzedaje w weekendy tak jak w galerii). Od marży na produktach odejmujemy prowizję operatora płatności bezgotówkowych liczoną od obrotu, czynsz za miejsce i koszty serwisu z objazdami.
Koszt zakupu automatu rozkładamy liniowo na miesięczne raty amortyzacyjne w zadanym okresie (domyślnie 7 lat — tyle zwykle przyjmuje się dla maszyn vendingowych). Dzięki temu widzisz dwa wyniki: zysk gotówkowy, który realnie wpływa co miesiąc, oraz zysk po amortyzacji, który mówi, czy biznes zarabia także na odtworzenie sprzętu.
Najważniejsze liczby to próg rentowności i okres zwrotu. Jeśli próg rentowności wypada np. na 11 sztukach dziennie, a lokalizacja sprzedaje 30, masz spory margines bezpieczeństwa na słabsze miesiące. Gdy rzeczywista sprzedaż ledwo przekracza próg, każda podwyżka czynszu albo spadek ruchu w budynku wywraca wynik na minus.
Okres zwrotu liczymy z zysku gotówkowego — mówi on, po ilu miesiącach skumulowany zysk z lokalizacji pokryje cenę zakupu automatu. W branży vendingowej za dobry wynik uznaje się zwrot w 18–36 miesięcy; dłuższy oznacza, że kapitał lepiej pracowałby w innej lokalizacji. Pamiętaj, że kalkulator liczy jedną maszynę — flotę policz automat po automacie, bo lokalizacje potrafią różnić się kilkukrotnie.
Dla operatorów vendingu, którzy rozważają nową lokalizację albo negocjują czynsz z właścicielem obiektu — twarde liczby z dokumentu PDF ułatwiają rozmowę o stawce za miejsce. Przyda się też osobom wchodzącym w vending po raz pierwszy: zamiast wierzyć obietnicom sprzedawcy maszyn, podstawisz własne, ostrożne założenia i zobaczysz, przy jakiej sprzedaży biznes w ogóle się spina.
Skorzystają z niego również firmy serwisujące automaty, które doradzają klientom, oraz właściciele obiektów chcący ocenić, jakiej sprzedaży automat potrzebuje, żeby operator utrzymał lokalizację na dłużej.
Najczęstszy błąd to pomijanie kosztu własnej pracy: objazdy, uzupełnianie towaru i drobny serwis pochłaniają godziny, które trzeba wycenić — nawet jeśli robisz to sam. Wpisz je w polu „serwis i objazdy”, inaczej wynik będzie sztucznie zawyżony. Drugi błąd to liczenie marży „z półki” bez strat: przeterminowane produkty, zacięcia i błędne wydania potrafią zjeść kilka punktów procentowych marży.
Trzeci klasyk to ignorowanie amortyzacji. Automat za kilkanaście tysięcy złotych nie jest wieczny — jeśli zysk nie pokrywa raty amortyzacyjnej, biznes działa tylko do pierwszej poważnej awarii lub konieczności wymiany maszyny. Wreszcie sezonowość: sprzedaż napojów zimnych w biurowcu potrafi latem być dwukrotnie wyższa niż zimą, dlatego do kalkulatora podstawiaj średnią roczną, nie najlepszy miesiąc.
To zależy przede wszystkim od lokalizacji. Przy sprzedaży 30 sztuk dziennie, średniej cenie 5 zł i marży 50% marża miesięczna wynosi około 1 950 zł, z czego po czynszu, serwisie i amortyzacji zostaje zwykle 800–1 300 zł zysku. Wpisz własne liczby, a kalkulator policzy dokładny wynik dla Twojej lokalizacji.
Przy dobrej lokalizacji zwrot z zakupu maszyny mieści się zwykle w 18–36 miesiącach. Kalkulator liczy okres zwrotu z zysku gotówkowego, czyli marży pomniejszonej o prowizje, czynsz i serwis — bez amortyzacji, bo ta jest właśnie ratalnym „spłacaniem” ceny zakupu.
Sumę miesięcznych kosztów stałych (czynsz, serwis, rata amortyzacji) dzielimy przez marżę jednostkową po prowizji płatności i liczbę dni sprzedaży. Wynik to minimalna liczba sztuk dziennie, przy której lokalizacja wychodzi na zero — kalkulator pokazuje ją w dokumencie.
Typowa marża na produktach vendingowych to 40–60% ceny sprzedaży: wyższa na kawie z automatów kawowych, niższa na napojach puszkowych znanych marek. Domyślnie podstawiamy 50%, ale pole jest edytowalne — wpisz marżę policzoną z własnych cen zakupu.
Tak, bo jest liczona od całego obrotu, a nie od marży. Przy 2% prowizji i obrocie 3 900 zł miesięcznie to 78 zł — pozornie niewiele, ale w słabszej lokalizacji potrafi stanowić kilkanaście procent zysku. Kalkulator wykazuje ją osobną pozycją.
Domyślne 26 dni pasuje do obiektów czynnych od poniedziałku do soboty. Dla biurowca pracującego w trybie pięciodniowym wpisz około 21 dni, dla galerii handlowej lub dworca — nawet 30. Ta jedna liczba mocno zmienia wynik, więc dobierz ją do konkretnego obiektu.
Pokażemy, jak poukładać zlecenia, techników, protokoły i leady z darmowych narzędzi w jednym procesie. Bez prezentacji na siłę — konkretny plan pod Twoją firmę.
Bez karty i bez umowy na czas określony.