Wycena na kolanie i materiał z hurtowni bez marży — robota zrobiona, zysku nie widać
Instalator rzadko traci na robociźnie. Traci na materiale, którego nie doliczył, i na godzinach, których nie policzył. Obie rzeczy zaczynają się przy wycenie.
Poznasz to po tym, że…
- każdy monter wycenia po swojemu, a klient dostaje dwie różne ceny za to samo
- faktura z hurtowni ląduje w segregatorze, a materiał nie trafia na zlecenie
- stawka za godzinę ustalona lata temu i nikt nie sprawdził, czy jeszcze się opłaca
- oferta wysłana jako wiadomość tekstowa, po tygodniu nie wiadomo, która wersja obowiązuje
- na koniec miesiąca zysk jest tym, co zostało na koncie
Skąd się bierze w tej branży
Instalator wycenia pod presją: klient chce cenę od razu, a zakres wychodzi dopiero po odkręceniu podłogi. Wycena powstaje więc z pamięci, w aucie, z zaokrągloną kwotą za materiał, bo nikt nie wie, ile naprawdę pójdzie zaworów i kolan. Marża na materiale jest domysłem, a często nie ma jej wcale.
Później materiał kupuje się w hurtowni na firmę i dokłada do faktury z pamięci albo wcale. Godziny liczy się „mniej więcej”. W efekcie właściciel wie, że firma zarabia, ale nie wie, na czym — i które roboty warto brać, a które grzecznie odpuścić.
Jak układa to Serwis Pro
Cennik usług i materiałów jest jeden dla całej firmy, a powtarzalne prace zapisujesz jako pakiety, na przykład wymiana zasobnika z robocizną i osprzętem. Ofertę składasz z tych pozycji w wariantach — także z telefonu, zaraz po oględzinach — a klient akceptuje ją online z podpisem, po czym powstaje zlecenie z tymi samymi pozycjami.
Materiał zużyty na robocie technik odhacza w telefonie: schodzi ze stanu jego magazynu w aucie i wchodzi w koszt zlecenia po cenie magazynowej. Czas pracy mierzy licznik w aplikacji. Zakładka rentowności przy zleceniu pokazuje przychód, koszt materiału i godzin oraz marżę, przeliczaną przy każdej zmianie. Fakturę wystawiasz z tych samych pozycji i wysyłasz do KSeF.
Co zrobić dziś
Policz kalkulatorem roboczogodziny serwisu, ile naprawdę kosztuje godzina pracy Twojej ekipy: miesięczne koszty firmy, liczba techników i realne godziny rozliczalne dają minimalną stawkę rentowną. Wiele firm odkrywa, że stawka z wyceny jest poniżej tej granicy.
Spisz dwadzieścia najczęstszych robót z materiałem i czasem — to Twoje przyszłe pakiety. Przy wdrożeniu Serwis Pro wchodzą do cennika, a od tej pory każda oferta w firmie liczy się z tych samych pozycji, z marżą na materiale wpisaną raz.
Co w Serwis Pro domyka ten problem
Pakiety typowych robót z cennika, warianty i akceptacja online z podpisem.
Jeden cennik materiałów i usług, zużycie schodzące ze stanu na zleceniu.
Rentowność zlecenia: przychód, koszt materiału i godzin, marża.
Minimalna rentowna stawka godziny z kosztów firmy i realnych godzin rozliczalnych.
Częste pytania
Czy ofertę wyślę z telefonu zaraz po oględzinach?
Tak. Widoki biurowe działają na telefonie, więc ofertę z pakietów przygotujesz i wyślesz z auta. Klient otwiera ją linkiem bez konta, a Ty widzisz, kiedy ją obejrzał.
Czy materiał kupiony w hurtowni pod konkretną robotę też wejdzie w koszt?
Tak, jako przyjęcie do magazynu — także skanem kodu EAN — a potem jako zużycie na zleceniu. Można go też zarezerwować pod zaplanowaną robotę, żeby nie poszedł na inną.
Skąd system bierze koszt godziny do marży?
Ze stawki firmowej ustawionej w systemie i czasu zmierzonego w aplikacji technika. Jeśli ekipa nie odbija czasu, marża liczy się tylko z materiału.
Sprawdź w 2 minuty, czy to problem Twojej firmy
Zostaw imię i telefon, a w bezpłatnej diagnozie procesów przejdziemy drogę zlecenia w Twojej firmie i pokażemy, gdzie dokładnie ucieka czas przy temacie „Wycena na kolanie, materiał z hurtowni bez marży”. Bez prezentacji systemu, dopóki nie wiadomo, co ma rozwiązać.
Umów bezpłatną diagnozę tego problemu- Awarie „na już” rozbijają grafik prac planowanych
- Próba szczelności bez protokołu: spór przy odbiorze
- Dobór naczynia, rur i zasobnika liczony w notesie
- Zdjęcia „przed” giną w telefonie technika
- Coroczne przeglądy kotłów i instalacji bez przypomnień
- Klient prywatny chce fakturę od razu, a KSeF czeka
- Kilka ekip, jeden telefon szefa
- Koszt podgrzania wody jako argument przy modernizacji
- Nowy pracownik nie zna procedur
Chcesz uporządkować cały proces, a nie tylko ten jeden element?
Zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: przechodzimy przez drogę zlecenia w Twojej firmie i pokazujemy, gdzie ucieka czas. Dopiero potem rozmawiamy o systemie.
Diagnoza jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
albo po prostu zostaw namiar