Sezon klimatyzacyjny: grafik pęka, technicy jeżdżą na krzyż
Sezon w serwisie klimatyzacji nie jest zaskoczeniem — przychodzi co roku o tej samej porze. Zaskoczeniem jest to, że grafik, który działał w marcu, w czerwcu przestaje wytrzymywać liczbę zgłoszeń.
Poznasz to po tym, że…
- dyspozytor obiecuje termin klientowi, a potem dzwoni do technika, żeby sprawdzić, czy da radę
- dwie osoby w biurze umawiają tę samą godzinę u tego samego technika
- montaż w jednej dzielnicy, przegląd na drugim końcu miasta, awaria między nimi
- awarie „na już” wchodzą kosztem przeglądów z umów, które później trzeba przekładać
- wieczorem nikt nie wie, ile wizyt naprawdę odbyło się tego dnia
Skąd się bierze w tej branży
Klimatyzacja psuje się wtedy, gdy jest potrzebna, więc zgłoszenia awaryjne przychodzą w tych samych tygodniach, w których wypadają montaże sprzedane wiosną i przeglądy z umów. Trzy strumienie roboty spotykają się w jednym kalendarzu, a każdy z nich ma innego właściciela: montaże pilnuje handlowiec, przeglądy biuro, awarie ten, kto odbierze telefon.
Grafik w arkuszu albo w głowie dyspozytora nie zna dostępności ludzi ani odległości między adresami. Umawia się więc „na wyczucie”, a technik dowiaduje się o kolizji, gdy stoi już pod blokiem. Wiosenne obietnice składane klientom nie mają pokrycia w godzinach ekipy.
Jak układa to Serwis Pro
Każdy technik raz ustawia swoją tygodniową dostępność, a system dzieli ją na okna. Termin wybiera się z listy wolnych okien, nie wpisuje ręcznie, więc obietnica dla klienta zawsze ma pokrycie w czyimś czasie. Zajęte okno albo termin poza siatką nie zapiszą się nawet wtedy, gdy dwie osoby w biurze umawiają jednocześnie — pilnuje tego baza danych.
Awaria trafia do osoby, która obsługuje ten rejon, a przy każdym proponowanym oknie widać kilometry liczone od poprzedniej wizyty tego dnia, nie od siedziby. Montaże, przeglądy i awarie są trzema typami zleceń na jednej tablicy dyspozytorskiej w widoku dnia, trzech dni albo tygodnia, a zlecenia bez terminu czekają w puli obok, zamiast ginąć w notatkach.
Co zrobić dziś
Zanim zmienisz narzędzie, policz, ile kosztuje obecny sposób planowania. Kalkulator kosztu objazdu serwisowego zestawia kilometry, czas dojazdu i stawkę technika dla typowego dnia — wynik zwykle pokazuje, że jedna wizyta „po drodze” na drugim końcu miasta zjada marżę z dwóch innych.
Potem spisz rzeczywistą dostępność każdej osoby w sezonie: kto pracuje w soboty, kto kończy o piętnastej, kto obsługuje które dzielnice. To są dane, które przy wdrożeniu Serwis Pro stają się oknami i rejonami — i to na nich, a nie na wyczuciu, opiera się każdy kolejny termin.
Co w Serwis Pro domyka ten problem
Wolne okna z dostępności techników i blokada podwójnej rezerwacji zamiast zeszytu.
Awaria trafia do osoby z rejonu, z kilometrami liczonymi od poprzedniej wizyty dnia.
Policz, ile kosztuje dzień, w którym technik jeździ na krzyż.
Częste pytania
Czy system sam ułoży trasę technika na cały dzień?
Nie. Serwis Pro pokazuje kilometry przy każdym wolnym oknie i proponuje osobę z rejonu, ale kolejność wizyt w dniu układa dyspozytor. Mapa zleceń pomaga zebrać adresy z jednej okolicy w jeden wyjazd.
Co z klientem, który dzwoni z awarią, gdy wszystkie okna są zajęte?
Zgłoszenie trafia do puli i czeka na pierwsze wolne okno, a dyspozytor widzi obłożenie każdego technika na kilka dni do przodu. Klient objęty umową serwisową dostaje termin reakcji wynikający z priorytetu, więc widać, kogo obsłużyć pierwszego.
Czy przeglądy z umów da się zaplanować przed sezonem?
Tak. Umowę z urządzeniami i interwałem system rozpisuje na zlecenia cykliczne z wyprzedzeniem, więc przeglądy stoją w grafiku, zanim zaczną się awarie, a nie są dokładane w czerwcu między montażami.
Sprawdź w 2 minuty, czy to problem Twojej firmy
Zostaw imię i telefon, a w bezpłatnej diagnozie procesów przejdziemy drogę zlecenia w Twojej firmie i pokażemy, gdzie dokładnie ucieka czas przy temacie „Sezon: w czerwcu trzy razy więcej zgłoszeń, grafik pęka”. Bez prezentacji systemu, dopóki nie wiadomo, co ma rozwiązać.
Umów bezpłatną diagnozę tego problemu- Przeglądy klimatyzacji dwa razy w roku umykają, klient dzwoni do konkurencji
- Protokół serwisu klimatyzacji na kartce, bez podpisu klienta
- Karta urządzenia F-gaz: ewidencja czynnika i kontroli szczelności
- Technik nie wie, jaki agregat, jaki czynnik i co było wymieniane
- Wycena montażu i moc urządzenia dobierane na oko
- Umowy serwisowe dla firm i wspólnot: SLA i czas reakcji
- Praca na dachu i w piwnicy bez zasięgu
- Faktura po serwisie klimatyzacji wystawiana wieczorem w biurze
- Koszt eksploatacji dla klienta jako argument sprzedażowy
Chcesz uporządkować cały proces, a nie tylko ten jeden element?
Zaczynamy od bezpłatnej diagnozy: przechodzimy przez drogę zlecenia w Twojej firmie i pokazujemy, gdzie ucieka czas. Dopiero potem rozmawiamy o systemie.
Diagnoza jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
albo po prostu zostaw namiar